Wolontariusze TOZ z Wrocławia odebrali psa właścicielom z Grodkowa. Zwierzę było w fatalnym stanie, żyło w tragicznych warunkach [ZDJĘCIA]

Adrian Gajewski
Adrian Gajewski
Suczka jest w tragicznym stanie, żyła w koszmarnych warunkach.
Suczka jest w tragicznym stanie, żyła w koszmarnych warunkach. TOZ Wrocław
Ciężko słowami opisać stan, w jakim zastali psa w Grodkowie wolontariusze Towarzystwa Przyjaciół nad Zwierzętami z Wrocławia, którzy otrzymali anonimowe zawiadomienie dotyczące znęcania się nad dwoma suczkami. 24 listopada odebrali oni z jednego z grodkowskich domów jedną z nich, która była wychudzona i wyłysiała, a dodatkowo na ciele miała pełno ran. Niestety drugie zwierzę, którego dotyczyło zgłoszenie nie miało tyle szczęścia i nie doczekało pomocy. Zmarło 2 tygodnie wcześniej.

Suczka, która przeżyła ogromne cierpienie ma na imię Czarna. Niestety jej kompanka nie doczekała pomocy.

- Była w podobnym stanie. Serce nam pęka, gdy pomyślimy jak długo musiała się męczyć przed śmiercią i w jakim cierpieniu umierała nie doczekawszy ani na moment ulgi od bólu - informuje Izabela Kadłucka, rzeczniczka prasowa wrocławskiego TOZ.

Czarna jest łysa, z ranami na głowie i uszach, żyje od bardzo długiego czasu w stanie niewyobrażalnego cierpienia. Cała jej skóra jest czerwona, w małych ranach, miejscami tworzy twardą skorupę.

W takim stanie wolontariusze zastali pieska...TOZ Wrocław

- Sunia jest dodatkowo w bardzo złym stanie psychicznym, bała się wyjść na otwartą przestrzeń, chciała poruszać się tylko pod ścianami, albo przy samochodach. Przy każdym ruchu się drapie. Wiemy na pewno, że w takim stanie była długo, nie możemy uwierzyć, że sąsiedzi nie interweniowali, bo sunie chodziły same po wsi - dodaje Izabela Kadłucka.

Ponoć właściciel był z psami u lekarza kilka miesięcy temu, lekarz zalecił eutanazję, ale właściciel "nie miał serca uśpić psów". Natomiast warunki w jakich przebywały psy były tragiczne.

- Sunie mieszkały w małym kojcu, gdzie było brudno. Z kojca miały wejście do budynku gospodarczego, gdzie na podłodze były deski, trochę węgla, nie było żadnych legowisk, słomy. Sunie w takim stanie na pewno marzły. Uratowana sunia jest wychudzona. Znaleźliśmy ją w stodole u sąsiadów właściciela, gdzie spała w sianie - przekazuje rzeczniczka TOZ.

W takich warunkach mieszkało zwierzę...TOZ Wrocław

Suczka będzie wymagała teraz ogromnej pomocy, a jej leczenie będzie trwało do końca życia. Weterynarz zdiagnozował u niej świerzbowca. Jest w klinice w Oławie AksVet.

- Bardzo potrzebujemy dla niej miejsca. Opieka będzie polegała głównie na kąpielach. Sunia była przerażona, ale ani przez moment nie była agresywna - puentuje Izabela Kadłucka.

.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ukraina w UE? - skrót

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na brzeg.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie