Brzeg. Oddział wewnętrzny w szpitalu był zamknięty z powodu koronawirusa

Miłosz Bogdanowicz
Miłosz Bogdanowicz
Brzeskie Centrum Medyczne stanowi zabezpieczenie medyczne dla blisko 100-tysięcznego powiatu. Każde wyłączenie któregokolwiek z oddziałów to utrudnienie dostępu do opieki medycznej dla mieszkańców.
Brzeskie Centrum Medyczne stanowi zabezpieczenie medyczne dla blisko 100-tysięcznego powiatu. Każde wyłączenie któregokolwiek z oddziałów to utrudnienie dostępu do opieki medycznej dla mieszkańców. Fot. archiwum
Interna w Brzeskim Centrum Medycznym była zamknięta przez kilka dni. Wszystko przez obecność na oddziale pacjentów z koronawirusem. Byli to podopieczni Domu Pomocy Społecznej w podgrodkowskim Jędrzejowie (pow. brzeski), gdzie zakażonych jest prawie 100 osób.

W ubiegły piątek trzech podopiecznych DPS-u w Jędrzejowie gorzej się poczuło. Trafili na Szpitalny Oddział Ratunkowy Brzeskiego Centrum Medycznego. Tam wykonano im szybki test pod kątem obecności w organizmie koronawirusa.

Po kilkunastu minutach pracownicy SOR-u otrzymali wyniki pacjentów - wyszły one negatywnie. Mężczyzn położono więc na oddziale wewnętrznym.

Wymazy do badań - już bardziej dokładnych, genetycznych - pobrał również sanepid.

- W tym przypadku testy okazały się dodatnie. W sobotę pacjenci trafili więc do szpitali w Opolu i Kędzierzynie-Koźlu, gdzie są przystosowane oddziały do ich leczenia - tłumaczy Kamil Dybizbański, dyrektor Brzeskiego Centrum Medycznego.

Mimo iż mężczyźni byli odizolowani od innych pacjentów, a personel szpitala zajmujący się nimi wyposażony był w środki ochrony osobistej, zdecydowano o zamknięciu oddziału wewnętrznego w Brzeskim Centrum Medycznym i zdezynfekowaniu go.

- Oddział był nieczynny do środowego przedpołudnia, ale już działa normalnie. Pracownicy z tego oddziału są objęci nadzorem epidemiologicznym, obserwują swój stan zdrowia, ale pracują normalnie. Nie było potrzeby wysyłania ich na kwarantannę - mówi dyrektor.

Dlaczego pacjenci z DPS-u w Jędrzejowie trafili na ogólnodostępny oddział? O to dopytaliśmy starostę powiatu brzeskiego, Jacka Monkiewicza.

- Według ostatnich zaleceń Ministerstwa Zdrowia, to właśnie szpitale powiatowe mają być pierwszą linią walki o zdrowie pacjentów. W tym wypadku sytuacji nie poprawił fakt, że testy - które szpital otrzymał zresztą właśnie z ministerstwa - pokazały zły wynik. Ważne jest jednak to, że szybko podjęto konkretne środki mające zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa w placówce - mówi nto starosta.

Przypomnijmy, obecnie w jędrzejowskim DPS-ie przebywa 85 podopiecznych. Tylko u jednego z nich nie wykryto koronawirusa.

5 z nich przebywa w szpitalach w Opolu oraz Kędzierzynie-Koźlu. Wirusa ma także 9 pracowników. Placówka działa jednak - jak podkreśla starosta - "w miarę normalnie". - Większość chorych nie wykazuje żadnych objawów - mówi.

Koronawirus w regionie

W środę na Opolszczyźnie odnotowano 24 zakażenia koronawirusem. Pojawiły sie one w powiatach głubczyckim (7), kluczborskim (5), opolskim (5) i mieście Opolu (1), brzeskim (2), nyskim (2) i oleskim (2). W szpitalu w Kędzierzynie-Koźlu zmarła w wieku 96 lat kobieta pochodząca z powiatu brzeskiego, była obciążona chorobami współistniejącymi. To 74 ofiara COVID-19 w regionie. W ciągu ostatniej doby wyzdrowiało 7 osób.

Jednodawkowa szczepionka niebawem na rynku

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie